Od wielu, wielu lat niezmiennym pragnieniem mieszkańców gminy Błonie – oprócz oczywiście wiaduktu i II strefy – jest sklep Lidl. I to pragnienie zaczyna powoli, ale jednak materializować się.
Podczas sesji 11 maja br. na moje pytanie o postępy w sprawie budowy sklepu Lidl w Błoniu przy ul. Staszica (i związaną z tym kwestią dojazdu do sklepu) burmistrz odpowiedział, że ze spółką została podpisana umowa na przebudowę ul. Staszica. Przypomnę także, że 1 grudnia 2025 r. Urząd Miejski wydał warunki zabudowy dla tej inwestycji, tj. budowy sklepu Lidl na działce 16/8 z obrębu 17.
Teraz śpieszę z kolejną informacją. W dniu 13 sierpnia spółka złożyła do Starostwa Powiatowego w Ożarowie Mazowieckim wniosek o wydanie pozwolenia na budowę. Tak więc sprawa się toczy i przy dobrych wiatrach niedługo wszyscy zwolennicy tej sieci sklepów będą mogli w Błoniu zrobić zakupy.
Procedura uzyskania pozwolenia na budowę według obowiązujących przepisów powinna trwać do 65 dni. To oczywiście założenie ustawowe – mało powiedzieć: życzeniowe. Rzeczywistość jest zgoła inna – procedura uzyskania pozwolenia może trwać nawet do 9 miesięcy. Czas ten uzależniony jest od wielu czynników, m.in. od obłożenia urzędu podobnymi wnioskami, poprawności dokumentacji złożonej wraz z wnioskiem oraz czasu odpowiedzi z różnych urzędów i instytucji, które uzgadniają przedłożone we wniosku rozwiązania techniczno-architektoniczne (uzgodnienia drogowe, środowiskowe, sanitarne itd.).
Jednak postęp w realizacji planu budowy Lidla w Błoniu widać. Sądzę również, iż tak duża sieć – posiadająca 1000 sklepów w kraju (tysięczny sklep sieć otworzyła w Katowicach w dzielnicy Nikiszowiec 23 lipca br.) – doskonale zna tryb administracyjny, co realnie może oznaczać, że pozwolenie na budowę w Błoniu dostanie w czasie 2-4 miesięcy. Następnie budowa potrwa 5-8 miesięcy. Na przecięcie wstęgi trzeba jeszcze trochę poczekać – może w przyszłym roku po wakacjach zrobimy zakupy. Mam też nadzieję, że nasz urząd zadbał o optymalne dla mieszkańców rozwiązanie dotyczące dojazdu i wyjazdu ze sklepu.


Marzena Cichewicz
