Nie, nie publikujemy drugi raz tego samego artykułu. Podobnie jak rok temu przeciwko Ząbkovii Ząbki, w pierwszym wiosennym meczu na Stadionie Miejskim Błonianka pokonała lidera – Victorię Sulejówek – i potwierdziła, że musi się z nią liczyć każda czwartoligowa drużyna na Mazowszu!
Pierwsze spotkanie na własnym boisku w danym roku to zawsze coś wyjątkowego. Kilka miesięcy ligowej posuchy sprawia, że zarówno kibice, jak i piłkarze spragnieni są adrenaliny związanej z grą o punkty. Powroty na domowe podwórko w 2025 i w 2026 roku miały u nas dużo wspólnego. Po pierwsze, w obu przypadkach oczekiwanie nieco się przedłużyło. Rok temu boisko zostało oddane do użytku po wymianie murawy dopiero w połowie marca, przez co rundę w roli gospodarza rozpoczęliśmy na terenie ośrodka Legia Training Center. W tym roku cała pierwsza kolejka została przełożona przez MZPN ze względu na wyjątkowo srogą zimę. Drugim głównym punktem wspólnym był fakt, że ponownie w inauguracyjnym meczu podjęliśmy lidera Decathlon 4. Ligi, co szczególnie podnosiło prestiż tego spotkania.
Chęć pokazania się z dobrej strony była o tyle większa, że chcieliśmy zrehabilitować się za słaby start rundy. 15 marca zmierzyliśmy się na wyjeździe z Mszczonowianką Mszczonów, a wynik – minimalna porażka 1:2 – nie odzwierciedlał faktu, że zagraliśmy wtedy jedno z najsłabszych spotkań w sezonie. Przez cały tydzień dało się jednak odczuć sportową złość i pozytywne nastawienie do kolejnego meczu. Wszyscy wiedzieliśmy, że zbliża się prawdziwe piłkarskie święto.
Nadeszła sobota 21 marca. Pogoda dopisywała. Kibice dopisali. Nic, tylko grać i walczyć o zwycięstwo. Victoria podchodziła do tego meczu z dużą pewnością siebie – pozycja lidera, kilkupunktowa przewaga nad drugim miejscem i pewne zwycięstwo 3:0 z Marcovią Marki tydzień wcześniej. Goście od pierwszego gwizdka chcieli na boisku dominować, ale szybko obróciło się to przeciwko nim. Już w 10. minucie Olgierd Wełna wykorzystał nonszalanckie zagranie bramkarza Victorii, wywalczył rzut karny i sam bardzo dobrze go wykonał. Przez następne minuty zespół z Sulejówka próbował odpowiedzieć, ale biało-zieloni nie pozwalali rywalowi na zbyt wiele.
Więcej wydarzyło się w drugiej połowie, która zaczęła się dla nas jeszcze lepiej niż pierwsza. W 47. minucie Oleksandr Bilonozhko podwyższył prowadzenie sprytnym strzałem przy słupku i coraz więcej wskazywało na to, że komplet punktów zostanie w Błoniu. Wiedzieliśmy jednak, że nawet słabsza Victoria to wciąż groźna Victoria. Serca kibiców Błonianki zadrżały na około 20 minut przed końcem. Gola kontaktowego po strzale głową zdobył Michał Korba. Podopieczni trenera Choderskiego zrewanżowali się jednak w najlepszy możliwy sposób. Zaledwie dwie minuty po trafieniu gości Olgierd Wełna potężnym uderzeniem wpakował piłkę do bramki rywala i ustalił tym samym wynik meczu na 3:1. Victoria próbowała jeszcze odpowiedzieć, kilka razy była nawet blisko, ale tego dnia piłkarzom w niebieskich koszulkach wychodziło znacznie mniej niż zazwyczaj.
To zwycięstwo pokazało, że udana runda jesienna nie powinna być wyjątkiem. Dalej pracujemy, aby na stałe zagościć w gronie najlepszych drużyn w lidze, a w tym gronie nie znajduje się przecież byle kto. Wygrana z liderem cieszy niezwykle mocno, ale mamy nadzieję, że będzie to tylko pierwsze z wielu zwycięstw w tej rundzie. W kwietniu o domowe punkty zagramy z Wilgą Garwolin (2 kwietnia), Hutnikiem Warszawa (18 kwietnia) i MKS Piaseczno (29 kwietnia). Na wymienione mecze już teraz serdecznie zapraszamy!
Kamil Sidor
Koordynator ds. Rozgrywek Piłkarskich i Promocji



