WOTUM ZAUFANIA DLA BURMISTRZA

URZĘDNICZO- SAMORZĄDOWE POGADUCHY

Wotum zaufania dla burmistrza. Oceniamy człowieka czy urząd?

Czym jest głosowanie nad wotum zaufania dla burmistrza, wójta czy prezydenta miasta? Czy radni mają oceniać konkretną osobę? Jej charakter, poglądy, sposób bycia i relacje z ludźmi? A może powinni patrzeć wyłącznie na urząd i wykonywane zadania?

Pytanie wydaje się proste, ale odpowiedź wcale taka nie jest.

Instytucja wotum zaufania została wprowadzona do ustawy o samorządzie gminnym w 2018 roku. Jest ona bezpośrednio związana z raportem o stanie gminy, który wójt lub burmistrz przedstawia radzie każdego roku. Raport ma podsumowywać działalność organu wykonawczego, realizację strategii, programów, uchwał rady oraz innych działań podejmowanych na rzecz wspólnoty samorządowej. Dopiero po debacie nad raportem rada głosuje nad udzieleniem lub nieudzieleniem wotum zaufania.

Już sam sposób skonstruowania tych przepisów podpowiada, że nie chodzi o konkurs popularności ani plebiscyt sympatii. Ustawodawca nie nakazał radnym oceniać cech osobowości burmistrza. Nakazał im ocenić działalność organu wykonawczego gminy poprzez analizę przedstawionego raportu i efektów zarządzania gminą.

Oczywiście nie da się całkowicie oddzielić człowieka od funkcji. Burmistrz nie jest przecież anonimową instytucją. To konkretna osoba podejmująca decyzje, organizująca pracę urzędu, kierująca polityką gminy i ponosząca odpowiedzialność za jej funkcjonowanie. Jednak przedmiotem oceny powinny być przede wszystkim skutki tych działań, a nie osobiste sympatie czy antypatie.

Innymi słowy – radny nie powinien zadawać sobie pytania: „Czy lubię burmistrza?”. Powinien raczej zapytać: Czy gmina realizuje swoje zadania? Czy wykonywane są uchwały rady? Czy rozwijają się usługi publiczne? Czy środki publiczne są wydawane racjonalnie? Czy mieszkańcy otrzymują odpowiednią jakość usług? Czy raport przedstawia rzeczywisty obraz sytuacji?

Jeżeli odpowiedzi są pozytywne, istnieją argumenty za udzieleniem wotum zaufania. Jeżeli negatywne – radny ma pełne prawo głosować przeciw.

Problem pojawia się wtedy, gdy wotum zaufania staje się elementem lokalnej wojny politycznej. Wówczas jedni głosują „za”, bo burmistrz jest z ich środowiska, a drudzy głosują „przeciw”, ponieważ reprezentuje konkurencyjny obóz. W takim przypadku sens całej instytucji zostaje wypaczony.

Wotum zaufania nie zostało stworzone po to, aby nagradzać lojalność polityczną ani karać za poglądy. Miało być jednym z narzędzi kontroli wykonywania władzy wykonawczej przez radę gminy. To właśnie dlatego jest poprzedzone raportem o stanie gminy i debatą publiczną z udziałem mieszkańców.

Można więc powiedzieć, że radny głosujący nad wotum zaufania powinien patrzeć na burmistrza przede wszystkim jako na organ wykonawczy gminy, a nie jako na prywatną osobę. Nie oznacza to bezdusznego abstrahowania od człowieka. Oznacza jedynie, że najważniejszym kryterium oceny powinny być efekty sprawowania funkcji publicznej.

Bo samorząd nie jest od lubienia lub nielubienia kogokolwiek. Samorząd jest od oceniania jakości zarządzania wspólnymi sprawami mieszkańców. I właśnie temu powinno służyć wotum zaufania.

Red. Urzędniczo-Samorządowe Pogaduchy

Postaw kawę autorowi. Link buycoffee.to/urzedniczo-samorzadowe-pogaduchy

Archiwum
miesięcznik PIN
pozostałe wydania
miesięcznik PIN online

Niezależna gazeta lokalna

#projektbłonie #informacyjnie #niezależnie

Wszystkie prawa zastrzeżone. Copyright by   
projekt błonie